Pokazywanie postów oznaczonych etykietą planownik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą planownik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

Travel Journal 2014

W końcu coś dla wielbicieli "reali". Jak co roku przygotowuję się do wakacji szykując sobie wakacyjny żurnal. Jeszcze miesiąc oczekiwania przede mną, więc muszą sobie to jakoś osładzać ;)





 Mój żurnal to tzw. hybryda. Oprócz realnych papierków SODAlicious-a i ILS-a wykorzystałam bazę z Wycinanki oraz digowe detale z Designer Digitals:


Pozdrawiam serdecznie
Arte Banale



niedziela, 16 czerwca 2013

Wakacyjny smashownik

Chociaż jestem craftową gadżeciarą i uwielbiam wszelkie nowinki i "ułatwiacze" to idea kupowania gotowego smash-a jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. No, może ktoś spoza "branży" scrapowej, ktoś kto nie posiada w domu małej ciężarówki papierów ma wytłumaczenie dla takiego zakupu, ale ja zdecydowanie - nie! Takie smashowe gotowce udają spontanicznie wykonane notesy, a w rzeczywistości to przecież  tylko masowe produkty. Generalnie zawartość takich notesów jest "trochę dziwna" i jeszcze nie trafiłam na takiego smash-a który by mi się podobał w całości. 
Mało tego - używanie takiego żurnala to przecież tylko część przyjemności, i to ta mniejsza. Najfajniejsze wszak jest samodzielne przygotowanie notesu!
 Jak można zrezygnować z możliwości samodzielnego wyboru każdej strony, jej kolorów, kształtu czy faktur??? Z ekscytującej chwili bindowania całości i dumy z tego, że oto trzymamy w ręce rzecz całkowicie niepowtarzalną, tylko i wyłącznie naszą???
Dodatkowym atutem własnego smash-a jest możliwość wykorzystania resztek  rozmaitych papierów jakie zalegają "na stanie", nie trzeba kupować nowych;)
A tak oto prezentuje się artebanalny smashownik wakacyjny. Okładkę już znacie, a to środek:



W środku okładki, oczywiście tradycyjna kieszonka.


Niektóre strony rozkładają się aby pomieścić większe elementy np.mapy.


Gdzieniegdzie powpinałam również mniejsze karteczki. tak dla urozmaicenia.


Nie brak też kieszonek na rozmaite podróżne kwity i ulotki.























Niektóre strony obszyłam dookoła, a to w celu wzmocnienia, a to w celu uatrakcyjnienia;)


Na razie wygląda pusto ale jestem pewnie, że podobnie jak w zeszłym roku, mój żurnal wakacyjny zapełni się do ostatniej strony, a wtedy z dumą wam go zaprezentuję.

Pozdrawiam serdecznie


sobota, 15 czerwca 2013

Żurnal wakacyjny

Planowanie wakacji i przygotowania do nich mogą być co najmniej tak samo przyjemne jak same wakacje. Zwłaszcza jeżeli wasze hobby doskonale łączy się z takowymi przygotowywaniami. 
Pamiętacie może mój zeszłoroczny planownik wakacyjny? (jak nie, to TU możecie go znaleźć)
Sprawdził się doskonale! Nie tylko, że sprawił, iż moje wakacje zaczęły się już miesiąc przed urlopem, bo tak intensywnie o nich myślałam sklejając go, ale na dodatek stał się idealną pamiątką i "wspominalnikiem". Do dziś lubię do niego wracać i przypominać sobie moje ówczesne, wakacyjne notatki. Dlatego w tym roku również postanowiłam sobie sprawić podobny. 
Powstał głównie z różowo-pomarańczowych papierków UHK Galery. Są takie optymistyczne i słoneczne, a przy tym mają w sobie tę nutkę eleganckiego vintage, które tak lubię.
Dzisiaj pokażę wam okładkę, ot tak na zachętę. A jutro zapraszam na prezentację środka.







Pozdrawiam serdecznie



poniedziałek, 23 lipca 2012

Wakacyjny planownik

Pewnie część z was ma już wakacyjny urlop za sobą,   ja jednak wciąż czekam( z utęsknieniem) na moje dwa tygodnie wolne od codziennych trosk.  Trudy oczekiwania uprzyjemniam sobie szczegółowym planowaniem wakacyjnej wyprawy, a mam co planować  gdyż  w tym roku faktycznie zamierzam podczas urlopu podróżować i zwiedzać.  Żeby planowanie było jeszcze przyjemniejsze poczyniłam sobie kolorowy planownik. Chcę w nim zebrać podstawowe dane, jakie będą mi potrzebne – szczegółowy plan wyprawy, adresy campingów, dowody rezerwacji, główne atrakcje jakie spotkam po drodze, a nawet listę zakupów i spis ekwipunku. W czasie wyprawy będę do niego doklejać  kolejne elementy, takie jak bilety, paragony, ulotki. Będę też na bieżąco ustosunkowywać się do zaplanowanych atrakcji, zobaczymy, które z nich okażą się równie ciekawe jak opisy na blogach i w przewodnikach.  W efekcie  powstanie więc coś w rodzaju pamiętnika wyprawowego i subiektywnego przewodnika. Pewnie będę do niego kiedyś często zaglądać, ze względów sentymentalnych jak i praktycznych, gdy ktoś zapyta mnie o radę co zwiedzić w Szkocji:)































Po szczegóły materiałowe zapraszam was do Na Strychu.
Znajdziecie tam tez krótki artykuł  na temat tuszy Versa Color - może komuś się przyda ta garść informacji.
Tu wspomnę tylko, że wykorzystane przeze mnie papiery to nowa, genialna kolekcja Agnieszki Anny dla TSC "Summer City"

Pozdrawiam serdecznie