Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrownik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrownik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 września 2014

W żurnalu Mamami

Tematem przewodnim wędrownego żurnala Mamami jest muzyka, a konkretnie dołączona do żurnala płytka z wybranymi przez Mamami piosenkami. Spośród nich należało wybrać jedną i stworzyć zainspirowaną nią stronę.Mój wybór padł na "Czarny blue o czwartej nad ranem" z repertuaru Starego Dobrego Małżeństwa. To kawałek dla mnie dość specjalny bo kojarzy mi się z pierwszymi dniami mojej znajomości z przyszłym (i wciąż obecnym) małżonkiem:)
Grałam i śpiewałam tą piosenkę w tym czasie do znudzenia. Autor jej słów - Adam Ziemianin mieszkał dwie kamienice ode mnie i nasze okna wychodziły na te same "mruczące bluesa topole z Krupniczej", upamiętnione przez niego w drugiej zwrotce, więc tym bardziej mam do niej sentymentalno-osobisty stosunek - sami rozumiecie:)




Wpis jak zawsze u mnie powstał najpierw w wersji digi 

A na koniec dodałam jedynie symboliczną ilość tzw. mediów:)

Pozdrawiam serdecznie
Arte Banale

poniedziałek, 16 września 2013

W żurnalu Urtici

Dawno nie żurnalowałam, w ogóle dawno nie robiłam nic realnego...
Teraz musiałam się przełamać bo przyfrunął do mnie żurnal Urtici. Temat - "Wszystko mnie inspiruje".



Bardzo dumna jestem z "medialnego" tła, choć niestety zdjęcia nie oddają mu prawdy:)

Pozdrawiam serdecznie


niedziela, 7 kwietnia 2013

Kunegunda

W bajecznym wędrowniku Jamajki usiłowałam odtworzyć klimat starych książek z bajkami. 
Na warsztat poszła jednak bajka bardziej współczesna - ulubiona książka mojego dzieciństwa, "zczytana" niemiłosiernie, rozsypująca się dosłownie w rękach. Trudno się dziwić - również moje dzieci ją uwielbiały.




"Czarodziejski Młyn" Alina i Jerzy Afanasjew

Czytaliście? Jeśli nie - musicie!

Pozdrawiam


poniedziałek, 25 marca 2013

Szał kolorów

W bajecznie kolorowym wędrowniku Tusi dokonałam zupełnie jak na mnie niezwykłego wpisu. Zamiast stawiać na jeden wybrany kolor ( w moim przypadku musiałby to być szary lub beżowy)  postawiłam na kolorystyczną orgię.
A wszystko to dlatego, że w głębi duszy jestem hipiską;)







Pozdrawiam serdecznie


piątek, 22 lutego 2013

Geniusz czy szarlatan?

Ci, którzy mnie znają (lub chociaż obserwują na Pintereście) wiedzą, że mam lekkiego szmirdla na punkcie Stonesów. Jestem posiadaczką nie tylko kolekcji ponad trzydziestu płyt, ale również niezliczonych biografii, albumów i filmów na temat zespołu. Mogłabym występować w Wielkiej Grze w temacie Życie i Twórczość The Rolling Stones:) W tym roku obchodzimy pięćdziesiątą rocznice powstania zespołu więc czuję się usprawiedliwiona, że ten temat znowu się tu u mnie pojawia.
Tym razem w postaci wpisu w wędrowniku Martyny. Żurnal nie ma narzuconego tematu, może jedynie lekką sugestię w postaci napisów na okładce " Coś co porusza, z życia wzięte...".
A życie i śmierć tego artysty poruszają mnie i to bardzo!
 Założyciel, pomysłodawca nazwy i współtwórca unikalnego klimatu zespołu. Fenomenalny muzyk, multiinstrumentalista, niestety równie szczodrze obdarzony talentem co wybitnie trudnym, makiawelicznym i destrukcyjnym charakterem. Przed dwudziestką miał już trójkę dzieci. Nie trzeba dodawać, że każde z inną dziewczyną. Pierwowzór hipisa:) Pierwszy z "elitarnego" grona dwudziestosiedmio-latków, którzy za artystyczną duszę i sławę zapłacili najwyższą cenę - cenę życia.
Będąc pod wpływem narkotyków i alkoholu utopił się, bądź został utopiony we własnym basenie.
Jego śmierć właściwie do tej pory pozostaje niewyjaśnioną zagadką. 




Wpis, jak zawsze u mnie powstał najpierw w wersji digi. Do jego stworzenia posłużyłam się tym rysunkiem znalezionym w sieci, autorstwa Alexa Abulara (gothicathedral).


W mojej wersji wygląda tak:


A tu coś do posłuchania i pooglądania:
"Paint it  Black" i Brian na sitarze (1965)
Och, uwielbiam te stareńkie nagrania Stonesów!

Pozdrawiam serdecznie



środa, 9 stycznia 2013

Łzy aniołów

W wędrującym żurnalu Tymonsyl pod tytułem przewodnim "Pogoda" wykonałam wpis na temat mojego ulubionego zjawiska pogodowego czyli deszczu:)






Wydawało mi się, że to łatwy temat, a jednak ugrzęzłam w nim na jakiś czas. Mam nadzieję, że nie rozczaruje właścicielki.

Pozdrawiam serdecznie


niedziela, 25 listopada 2012

Przez dziurkę od klucza u Justi

Wpadł w moje ręce wędrowny żurnal Justi ( tu możecie zobaczyć jak wygląda i.t.p.). Jego tematem przewodnim jest podglądanie przez dziurkę od klucza.
Przez moją dziurkę od klucza można zobaczyć fantastyczny świat niczym nieograniczonej wyobraźni:)









Jest to kolejny mój wpis, który powstał metodą hybrydową. Najpierw poskładałam go w wersji digi m.in. z tych zdjęć:




Powstało coś takiego:


Efekt finalny już widzieliście  - oby spodobał się właścicielce!

Pozdrawiam serdecznie




środa, 21 listopada 2012

Żurnal okienny

Jutro wypuszczam w świat mój kolejny artjournal. Wszystko dzięki Dryszce i jej kolejnej edycji wędrowników. Tematem przewodnim mojego są OKNA.




Jak widzicie żurnal ma dość solidną pudełkową budowę. W środku znajdują się duże szare koperty, które mają stanowić bazę do wpisów. Zostały przeze mnie dość nieudolnie zszyte metodą koptyjską (brak zdjęcia - nie było czym się pochwalić;). Na pierwszej stronie zamieściłam "list intencyjny" dla wpisujących się, ozdobiony gustowną zasłonką.



Moim ulubionym elementem tego wędrownika jest wewnętrzna strona okładki, na której umieściłam małe okienniczki. Jest to lista obecności.  Każdy wpisujący pozostawi w niej swój podpis wraz z datą wykonania wpisu oraz swoim zdjęciem. Tym sposobem moje okienka się wkrótce zaludnią;)



A to mój inauguracyjny wpis:



Mam nadzieję, że mój wędrownik będzie inspirujący i wszystkim uczestniczkom zabawy będzie się z nim dobrze pracować.

Pozdrawiam serdecznie