Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 listopada 2010

Czarno-czerwono-biało

Zestaw tych trzech kolorów to dla mnie masakra! Nieznoszą takiego połączenia, nie wiem czy zbyt kontrastowe, czy zbyt banalne, czy ....zwyczajnie nie w moim guście, ale fakt jest faktem, że sama z siebie przenigdy nie uczyniłabym nic w tych trzech kolorach. Ale zdarzyło się tak,  że na SP pojawiło się scrapowe wyzwanie takie, a nie inne i postanowiłam go zmasakrować  i to totalnie. Tok mojego myślenia był następujący : czerwień - krew, zdjęcie czarno-białe (niekoniecznie twarz) - rentgen....no i ja do tego pasuję idealnie:)))))




Wiem, wiem ta czerwień "odrobinę " różowa jest, ale ja tak bardzo nie lubię czerwonego, że nie znalazłam żadnego bardziej czerwonego papieru w moich zbiorach:(
Z resztą i tak "najpiękniejsze" są tu zdjęcia....czyż nie????
Ps. czerwień okazała się być faktycznie zbyt różowa :))) i na potrzeby SP powstała jeszcze bardziej masakryczna (za to zgodna z wytycznymi) wersja, której już tu nie zamieszczam.

Zanim się pożegnam jeszcze foto-relacja z dzisiejszych łowów...udanych, nie powiem, bardzo udanych!!!





I to tyle na dzisiaj. Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnej, słonecznej niedzieli:)


                                                                                                           

czwartek, 19 sierpnia 2010

Powrót.

Wszystko co dobre szybko się kończy. Wiadomo też nie od dziś, że czas na wakacjach mija trzy razy szybciej niż zwykle. No ale cóż - pozostają wspomnienia i zdjęcia. Będę je wam pokazywać sukcesywnie bo jest co! Materiał do craftingu na calusieńki rok albo i dłużej.
Dziś pochwalę się moim amerykańsko-kanadyjskimi zakupami scrapowymi. Wydałam na nie małą fortunę ale uwierzcie mi te sklepy są powalające, mogłabym w nich spędzić cały dzień albo i dwa:)

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Zakupy

Niedziela upłynęła mi pod znakiem prasowania i zakupów. Najpierw, pod wpływem Carolyn , wybrałam się na targ staroci. Na kursie dostałyśmy w naszych zestawach trochę elementów z prawdziwego, starego papieru ( motylki do albumu i kółeczka do scrapów ), a Carolyn twierdziła, że takie "autentyki" dodają prawdziwego szyku  pracom z stylu shabby chic, postanowiłam więc sprawdzić czy uda mi się coś takiego wyszukać na krakowskim targu . Okazało się, naprawdę stare książki ( choć w niezbyt dobrym stanie, ale nam ostatecznie o to właśnie chodzi) można kupić dosłownie za parę złotych ( a pomyśleć ile motyli z nich można wyciąć:). Dodatkowo udało mi się wyszperać trochę innych "gadżetów", które przyuważyłam u Rebecci Sower, jak zardzewiałe klucze, stare zegarki i wypłowiałe rękopisy czy pocztówki. Jestem ogromnie podekscytowana i już nie mogę się doczekać jak je wykorzystam (parę wstępnych wizji już mam).

Zaraz potem pobiegłam na targi kamieni i minerałów na AGH. Prażąc się w nieludzkiej temperaturze dokonałam całkiem fajnych zakupów, które jeszcze wieczorem (po części )wykorzystałam do wytworzenia paru sztuk biżuterii.