Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 września 2014

W żurnalu Mamami

Tematem przewodnim wędrownego żurnala Mamami jest muzyka, a konkretnie dołączona do żurnala płytka z wybranymi przez Mamami piosenkami. Spośród nich należało wybrać jedną i stworzyć zainspirowaną nią stronę.Mój wybór padł na "Czarny blue o czwartej nad ranem" z repertuaru Starego Dobrego Małżeństwa. To kawałek dla mnie dość specjalny bo kojarzy mi się z pierwszymi dniami mojej znajomości z przyszłym (i wciąż obecnym) małżonkiem:)
Grałam i śpiewałam tą piosenkę w tym czasie do znudzenia. Autor jej słów - Adam Ziemianin mieszkał dwie kamienice ode mnie i nasze okna wychodziły na te same "mruczące bluesa topole z Krupniczej", upamiętnione przez niego w drugiej zwrotce, więc tym bardziej mam do niej sentymentalno-osobisty stosunek - sami rozumiecie:)




Wpis jak zawsze u mnie powstał najpierw w wersji digi 

A na koniec dodałam jedynie symboliczną ilość tzw. mediów:)

Pozdrawiam serdecznie
Arte Banale

niedziela, 7 kwietnia 2013

Kunegunda

W bajecznym wędrowniku Jamajki usiłowałam odtworzyć klimat starych książek z bajkami. 
Na warsztat poszła jednak bajka bardziej współczesna - ulubiona książka mojego dzieciństwa, "zczytana" niemiłosiernie, rozsypująca się dosłownie w rękach. Trudno się dziwić - również moje dzieci ją uwielbiały.




"Czarodziejski Młyn" Alina i Jerzy Afanasjew

Czytaliście? Jeśli nie - musicie!

Pozdrawiam


poniedziałek, 25 marca 2013

Szał kolorów

W bajecznie kolorowym wędrowniku Tusi dokonałam zupełnie jak na mnie niezwykłego wpisu. Zamiast stawiać na jeden wybrany kolor ( w moim przypadku musiałby to być szary lub beżowy)  postawiłam na kolorystyczną orgię.
A wszystko to dlatego, że w głębi duszy jestem hipiską;)







Pozdrawiam serdecznie


piątek, 22 lutego 2013

Geniusz czy szarlatan?

Ci, którzy mnie znają (lub chociaż obserwują na Pintereście) wiedzą, że mam lekkiego szmirdla na punkcie Stonesów. Jestem posiadaczką nie tylko kolekcji ponad trzydziestu płyt, ale również niezliczonych biografii, albumów i filmów na temat zespołu. Mogłabym występować w Wielkiej Grze w temacie Życie i Twórczość The Rolling Stones:) W tym roku obchodzimy pięćdziesiątą rocznice powstania zespołu więc czuję się usprawiedliwiona, że ten temat znowu się tu u mnie pojawia.
Tym razem w postaci wpisu w wędrowniku Martyny. Żurnal nie ma narzuconego tematu, może jedynie lekką sugestię w postaci napisów na okładce " Coś co porusza, z życia wzięte...".
A życie i śmierć tego artysty poruszają mnie i to bardzo!
 Założyciel, pomysłodawca nazwy i współtwórca unikalnego klimatu zespołu. Fenomenalny muzyk, multiinstrumentalista, niestety równie szczodrze obdarzony talentem co wybitnie trudnym, makiawelicznym i destrukcyjnym charakterem. Przed dwudziestką miał już trójkę dzieci. Nie trzeba dodawać, że każde z inną dziewczyną. Pierwowzór hipisa:) Pierwszy z "elitarnego" grona dwudziestosiedmio-latków, którzy za artystyczną duszę i sławę zapłacili najwyższą cenę - cenę życia.
Będąc pod wpływem narkotyków i alkoholu utopił się, bądź został utopiony we własnym basenie.
Jego śmierć właściwie do tej pory pozostaje niewyjaśnioną zagadką. 




Wpis, jak zawsze u mnie powstał najpierw w wersji digi. Do jego stworzenia posłużyłam się tym rysunkiem znalezionym w sieci, autorstwa Alexa Abulara (gothicathedral).


W mojej wersji wygląda tak:


A tu coś do posłuchania i pooglądania:
"Paint it  Black" i Brian na sitarze (1965)
Och, uwielbiam te stareńkie nagrania Stonesów!

Pozdrawiam serdecznie



czwartek, 14 lutego 2013

Do góry nogami

Taki tytuł nosi wędrownik KitiW, w którym miałam ogromną przyjemność wykonać mój wpis.
Gdy tylko przeczytałam ten tytuł nie miałam wątpliwości, że muszę się posłużyć tą piosenką. Pamiętacie? 





I jeszcze pierwotna wersja digi:


Credits:  FarFarHill - Creepy Moon,
Vinnie Pears - He's Royalty,
Catherine Designs  - Creation,
Sue Cummings - 52 Inspirations,
May Zig Zag Lines Sampler,
Amy Hutchinson - Province Town,
Zdjęcia - Czarosław

Pozdrawiam serdecznie


poniedziałek, 11 lutego 2013

You can't always get what You want!

Z miłości do Stonesów i nienawiści do czerwonego koloru, którego musiałam oswoić w karminowym żurnalu Wolfann:



Z rozmachu, podczas "czyszczenia" tła wycięłam sobie "Y" w You"... zdarza się...
W wersji digi łatwiej naprawić;)

 
Zdjęcie Keitha wygrzebane w Pintereście, podobnie zresztą jak jęzor (ponoć Jaggera) i cytat z tego niezapomnianego, choć leciwego kawałka.

Pozdrawiam serdecznie




środa, 9 stycznia 2013

Łzy aniołów

W wędrującym żurnalu Tymonsyl pod tytułem przewodnim "Pogoda" wykonałam wpis na temat mojego ulubionego zjawiska pogodowego czyli deszczu:)






Wydawało mi się, że to łatwy temat, a jednak ugrzęzłam w nim na jakiś czas. Mam nadzieję, że nie rozczaruje właścicielki.

Pozdrawiam serdecznie


niedziela, 25 listopada 2012

Przez dziurkę od klucza u Justi

Wpadł w moje ręce wędrowny żurnal Justi ( tu możecie zobaczyć jak wygląda i.t.p.). Jego tematem przewodnim jest podglądanie przez dziurkę od klucza.
Przez moją dziurkę od klucza można zobaczyć fantastyczny świat niczym nieograniczonej wyobraźni:)









Jest to kolejny mój wpis, który powstał metodą hybrydową. Najpierw poskładałam go w wersji digi m.in. z tych zdjęć:




Powstało coś takiego:


Efekt finalny już widzieliście  - oby spodobał się właścicielce!

Pozdrawiam serdecznie