Ostatnio zupełnie zaniedbałam robienie kartek. A przecież jeszcze nie dawno mogłam o sobie powiedzieć kartkowa maniaczka:) No ale ewidentnie nadszedł czas nadrobić zaległości. Na początek powstały dwie karteczki na potrzeby
bloga Na Strychu. Powstały z użyciem fantastycznych stempli z kolekcji MME- Stella @Rose, którą jak wiadomo uwielbiam. Obie są dość, w moim przekonaniu uniwersalne, mogą być wykorzystane np. w nadchodzącym dniu matki.
Oto pierwsza z nich:
Jak na mnie to wyszło dość "bogato":) Jak widzicie wykorzystałam również te urocze zawieszki Tima. Chyba się od nich uzależniam.
Druga karteczka, z motywem lampowym i cytatem z Gałczyńskiego, zyskała atrakcyjny wygląd m.in. dzięki użyciu meszku. Na zdjęciach niezbyt to widać, ale zapewniam, że efekt jest bardzo sympatyczny.
Na koniec chciałam wam pokazać mojego pierwszego taga. Jakoś ta forma nigdy mnie nie zafascynowała i obawiam się, że tak zostanie:) Niemniej jednak na naszym
stryszkowym blogu ruszyło wczoraj nowe wyzwanie. Tym razem Malflu (która wygrała poprzednie wyzwanie) wybrała swój ulubiony motyw i okazał nim być właśnie tag. Może wam pójdzie lepiej niż mnie i zgarniecie atrakcyjną nagrodę? Zapraszam serdecznie - zmierzcie się z tym wyzwaniem. Szczegóły znajdziecie
tu.
A oto i moja mizerna próba zmierzenia się z tagiem:
Przynajmniej pasuje do wcześniejszych kartek:))))
Pozdrawiam serdecznie
PS. Nie, nie, nie mogłam go tak zostawić. Musiałam coś z tym zrobić:)
I przyznaję - mimo wrodzonego wstrętu do papierowych kwiatków, że tak jest jednak chyba lepiej.