No i jak to się stało, że już, już prawie mamy święta?!
Wpadłam w jakieś przedświąteczne otępienie i energia twórcza zupełnie mnie opuściła:(
Rzutem na taśmę udało mi się jeszcze zrobić pudełeczko ze stryszkowego Śnieżnego Poranka. Mam nadzieję, że zostanie wykorzystane jako opakowanie na podchoinkowy prezent, choć całkiem szczerze....nie mam chyba nic w tym rozmiarze:)))
W ostatnią sobotę zrobiłam sobie niezwykłą przyjemność :) Mianowicie, dzięki
Ewikowi dotarłam w końcu na spotkanie krakowskich scraperek!!!! Spędziłam w przecudownym towarzystwie ponad trzy godziny, wypiłam trzy kawy i zjadłam fantastyczny tort ( od Scrappo -wej Ady) i dokonałam ATCiakowej wymianki.
Poszczęściło mi się ogromnie i trafił do moich rączek ATCiak Ewikowy, z puchatymi rękawiczkami :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkie babeczki, które miałam okazję pierwszy, czy też kolejny raz spotkać i już czekam na kolejne spotkanie!
A na koniec chciałam się jeszcze pochwalić. Zupełnie niespodziewanie uszczęśliwiła mnie moja kochana
Malflu, przesyłając mi taką oto cudnej urody karteczkę! Dzięki, dzięki - piękna jest!!!
Przed świętami już pewnie tu nie zaglądnę, więc życzę wszystkim - Zdrowych, Spokojnych, Radosnych Świąt!!!!