Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 listopada 2015

Flying Pickets - Only You 1984

Nie mogę się oprzeć i muszę to tu wpuścić!:) PAMIĘTACIE???
Rany jak ja kochałam ten kawałek! Był czas , że puszczałam go na okrągło na moim Grundig-u.
Ale nigdy, przenigdy, aż dotąd nie widziałam jak Flying Pickets wyglądają.
To się nazywa zaskoczenie:)))
Nie wiem jak u was, ale u mnie pan w żółtym garniturku wygrywa!
Do adopcji, jak nic:)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego słuchania i oglądania!

środa, 13 lipca 2011

Sen

Tematem dzisiejszego wyzwania ATC na SP jest sen. Ja dzisiaj czuję się lekko sennie i to w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale o ty za chwilę :)
Najpierw moje senne ATC,  w roli głównej Ula :




Pierwszy raz zrobiłam moje ATC najpierw w wersji digi, a potem ścięłam brutalnie parę wydruków i  zrobiłam maleńkiego reala:)

wersja digi:


A wracając do mojego sennego nastroju dzisiaj to ma on zasadniczo dwa powody. Pierwszym jest zdecydowanie senny stan mojego laptopa, który każdą czynność wykonuje z parominutowym opóźnieniem - masakra! Drugi powód jest za to bardzo przyjemny - otóż nabyłam dziś drogą kupna na jedyne 19,99 (promocja w Empiku) zaje...stą płytę, która wprowadziła mnie w iście letargowy stan.
Obiecałam sobie niedawno, po kilku zdecydowanie nieudanych zakupach płyt wydanych przez różnej maści, dobrze zapowiadających się laureatów telewizyjnych show-ów, że więcej takich produkcji nie nabędę i całe szczęście, że trafiłam akurat na tą promocję, bo nigdy nie dowiedziałabym się co tracę :)
A tak mam i wprowadzam się w cudnie odjechany stan nirwany z Kamilem Bednarkiem i jego grupą.
Polecam!!!Całość jest świetna, ale jak doszłam do szóstego kawałka uznałam, że mam do czynienia z prawdziwą perłą:

środa, 19 stycznia 2011

Przygotowania do walentynek.

Cóż, czas zacząć przygotowania do walentynek:) Kartki świąteczne rozesłane, kartki na dzień babci i dziadka zrobione, no to nie ma na co czekać. Na stryszkowym blogu przyszła kolej na mój post i nie miałam większych wątpliwości czego powinien dotyczyć. Machnęłam sobie póki co dwie "zakochane" kateczki, każdą inną, co by było z czego wybierać:) Jedna prosta, można by rzec męska, druga - wręcz przeciwnie - na maxa słodka. W ruch poszły znów papiery MME (głównie Lost@Found) i niezawodne pieczątki  Leanne Ellis.






Na koniec jeszcze łyk pozytywnych (nawet  można by rzec- lekko walentynkowych) wibracjii:

 Och, słucham tej płyty ostatnio na okrągło i tak mi jest przy niej leciutko na duchu:))) Buziaczki!

Orientalne ATC.

Dzisiejsze ateciakowe wyzwanie PS to był dla mnie twardy orzech do zgryzienia! Moje zainteresowania orientem ograniczają się do dwukrotnego oglądnięcia Szoguna:) , nie mówiąc już, że nie posiadam jakich kolwiek gotowych przydasiów, które mogłabym wykorzystać. No ale od czego jest internet. Najpierw przygotowałam sobie bazę czyli wydrukowałam kawałek jakiegoś japońskiego tekstu (ciekawe co tam jest napisane), następnie znalazłam fajną, nieco retro Japoneczkę w kimonie, wtedy przypomniało mi się, że mam zestaw stempli pt.SPA, a w nich m.in. motyw lilii, całość dopełniła girlanda z lampionów.....z Magnolii. Efekt nawet przerósł moje oczekiwania! Na koniec uparłam się znaleźć jakiś odpowiedni tekst z wiersza czy piosenki i padło na Marię Peszek "Jak gejsza bez komina, Joko Ono bez Lenona, jak Tokio pod śniegiem marznę bez ciebie." Spasiło, nie? :))))

No to jeszcze Mania :

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Muzycznie inspirowane:)

 Zawieszki z cyklu "Muzycznie zainspirowane". Dokładnie to awersiki są inspirowane, a rewesiki to już niespecjalnie, ale stanowią alternatywę i urozmaicenie :)
A więc awersik nr 1:


I kawałek, który gdzieś tam, w pokrętny sposób inspirował to co powyżej :



No i jeszcze rewersik :


  Oraz zawieszka nr 2, najpierw awersik :


Tu inspiracja jest jeszcze bardziej pokręcona:) Tytuł nawiązuje dość bezpośrednio do wyżej zamieszczonego obrazka ( i nie jest "Konik na biegunach"). Również cytacik zamieszczony na zawieszce pochodzi z :




No i jeszcze rewesik :


No, wiem, wiem , inspiracja - dziwna rzecz, czasami trudno zrozumieć dlaczego komuś zwarły się styki w taki a nie inny sposób:))))

Oba kawałki kręcą mnie okropnie, choć chyba niewiele je łączy. Jeden extra świeżutki, drugi wręcz przeciwnie....no i dobrze:)
Pozdrawiam serdecznie                        

piątek, 26 listopada 2010

Jesienne motyle

Rozkręciłam się na maxa w temacie kluczowo-zegarowej biżuterii. Narobiłam troszkę różnych różności i będę was teraz nimi zamęczać, no może na zmianę z jakąś twórczością scrapową, co by was jednak nie zniechęcić:) Cały czas ekperymentuje z UTEE, na skutek czego mam totalnie poparzone palce. Mało tego jestem cała zaklejona cyjanopanem, który ma tę ciekawą cechę, że znacznie szybciej skleja palce niż części biżuterii. No cóż - mam tylko nadzieję, że było warto:)
Dzisiaj dwa wisiory i brocha. A więc :
Wisior nr 1



 Broszka


 Wisior nr 2





Przy okazji przypominam o zegarowym wyzwaniu na stryszkowym blogu, nie wierzę, że odpuścicie takie fajne wyzwanie...tym bardziej, że okraszone nagrodą:)))
Na koniec jeszcze mała inspiracja muzyczna, taka w sam raz na tą jesienno-zimową aurę.



Pozdrawiam serdecznie   

czwartek, 1 lipca 2010

Festiwal Kultury Żydowskiej, Kraków 2010

Ostatni tydzień minął mi pod znakiem krakowskiego Kazimierza i Festiwalu Kultury Żydowskiej. Każdy kto miał okazje uczestniczyć w tej imprezie z pewnością podpisze się pod moimi słowami, że to zupełnie niezwykłe, magiczne wręcz zjawisko! Ilość warsztatów, koncertów, wycieczek i innych wydarzeń jest przeogromna i nigdy nie udaje mi się załapać na wszystko co bym chciała. W tym roku "zaliczyłam" m.in. warsztaty biżuterii jemenickiej i wycieczkę "Śladami krakowskich rabinów", która zakończyła się zwiedzaniem żydowskiego Cmentarza Nowego. Z tego właśnie miejsca pochodzą poniższe zdjęcia. Miejsce prawdziwie zaklęte...tym bardziej, że związane z tą częścią historii Krakowa, która odeszła na zawsze.


Jako załącznik muzyczny niech posłuży utwór zespołu Kroke (po żydowsku- Kraków), którego też można było posłuchać w tym roku na Festiwalu.

niedziela, 30 maja 2010

Nakręcają mnie pozytywnie:)


Raz na jakiś czas udaje mi się namierzyć jakąś fajną kapelę i wtedy słucham jej do znudzenia, doprowadzając domowników do szaleństwa:) Moim ostatnim odkryciem są Kooks, strasznie pozytywna muzyczka, wręcz wakacyjna, idealnie pasuje do dzisiejszej aury (w końcu mamy słońce!)
 Piosenką na dziś niech będzie - ta. Polecam! Na pewno poprawi sie wam humor :)