czwartek, 6 stycznia 2011

Baaardzo duża forma:)

Czy ja mówiłam, że format LO mnie nieco przeraża swoja wielkością i mam lęki, że tej przestrzeni nie uda mi zapełnić? No mówiłam! I zupełnie nie umie wytłumaczyć dlaczego w związku z tym podjęłam się czegoś tak karkołomnego jak zalterowanie kalendarza o rozmiarach (uwaga, uwaga!!!!!) 34/100cm!!!!!!!!
No dobra - nie była to tak do końca moja decyzja:) Po prostu na PS pojawiło się fajne wyzwanie i bardzo chciałam się go podjąć, a jak na złość w tym roku przedstawiciele medyczni nie przynieśli mi do apteki żadnego mniejszego kalendarza:)
Wydawało mi się, że nie może być już nic trudniejszego jak szycie na maszynie wzdłuż tego giganta, ale okazało się, że jeszcze trudniejsze jest sfotografowanie go! Słońce dziś było wyjątkowo ostre i tworzyły się okropne cienie, nawet zasunięcie rolet nic nie dało....trudno, musicie mi wierzyć, że w rzeczywistości kolory są nieco łagodniejsze i całość wygląda znacznie lepiej:))))))
Najpierw cztery ujęcia, króre składają się na całość:





Teraz ujęcie kalendarza przed alterację i po:




 A na koniec parę detali :









Pozdrawiam serdecznie    

20 komentarzy:

  1. WOW!
    Kalendarz jest FANTASTYCZNY!!! NIESAMOWITY!!! Nie tylko ze względu na wielkość, która dla mnie jest wprost porażająca! Każdy detal idealnie ze sobą współgra. Mistrzowska praca! Chylę czoło, bardzo nisko ;) i cieplutko pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Arte, ale mi fajny pomysł podsunęłaś! U mnie na biurku stoi kalendarz firmy budowlanej ;) Jak złapię wolną chwilę, to zaraz go wg Twojego wzoru przerobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kalendarz wyszedł Ci rewelacyjnie! Nie masz żadnych podstaw, aby obawiać się dużych form, to widać od razu.

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany...Niesamowity kawał wspaniałej roboty. Ta panienka z kalendarza ...piękna. Sam pomysł, wykonanie - mistrzostwo :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, jestem pod wrażeniem i wysiłku włożonego w ten piękny kalendarz i powalającego efektu końcowego O_O! Bardzo inspirujące...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana...ten moloch jest przepiękny!!!
    a duże formy są dla ciebie stworzone...umiesz niesamowicie łączyć papiery i dodatki!!:))

    OdpowiedzUsuń
  7. wow!!!!! cudo !!! domyślam sie ,że fotki ze słynnej sesji hi hi . Aguś dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kalendarz mistrzowski :) Rzeczywiście jego wielkość jest porażająca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hohoho, po takim wyzwaniu, to nie sądzę by coś Cię jeszcze mogło zaskoczyć i.. przeskoczyć :) Pięknie przerobiony kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny kalendarz! Jestem pod wielkim wrażeniem! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem pod wielkim wrażeniem ilości cudnych detali , mistrzowskie wykonanie

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki, dziewczyny! Najdziwniejsze jest to, że zawsze uważałam się za minimalistkę:) A ostatnio mam wrażenie na moich scrapach pojawia się coraz więcej detalików, elemencików i ozdobników....zastanawiam się jakim cudem:))))

    OdpowiedzUsuń
  13. haha :D dobre z Ciebie ziółko! Doskonały pomysł i świetne wykonanie. Taki kalendarz to jest coś!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Na tyle, że zajrzałam z ciekawości (znalazłam blog w linkach na innym blogu) i zostaję na dłużej :) przy okazji obejrzałam sobie inne Twoje prace - piękne rzeczy tworzysz :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. I to jest to, co tygryski lubią najbardziej:)))Styl cudowny,pomysł ze szczegółami pięknie wykończony, podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku, jejku!!! Ale piękności!!! =D
    Śliczny i zaraz będzie wisiał u mnie w pokoju xD

    OdpowiedzUsuń