poniedziałek, 23 stycznia 2012

Patchworkowe digi

Za oknem szaruga, błoto i deszcz. Kolorystyka od paru miesięcy szaro-buro-popielata, w dodatku bez szans na szybką zmianę. I właśnie w związku z tym postanowiłam sobie zaszaleć kolorystycznie chociaż tu. Na SP właśnie rusza kolejne wyzwanie digi i tym razem mamy "uszyć" digitalny patchwork.
A oto moja praca - ciepłe wspomnienia poprzednich niezapomnianych wakacji:

credits: Jen Martakis-Sunday News, Emeto Designs-Hand Made, Catherine Designs-Creation, Robyn Meierotto-In Stitches, Wilna Furstengerg-Fly Away
Oj wiem, że moje digi nie cieszą się szalonym wzięciem....ale jak tak lubię je robić! 
Pozdrawiam serdecznie

środa, 18 stycznia 2012

Urodzinowe ATC

Kolejne wyzwanie ATC na portalu Scrapujące Polki prowadzi Tusia i za ja przewodem przygotowujemy ATeCiaczki urodzinowe. Moja praca to maleńka próbka wykonania czegoś w technice pop-up. Od dawna chciałam zmierzyć się z taką techniką, ale ciągle brakowało mi czasu i zapału. Tym razem po wielu, wielu próbach powstała ta maleńka i niezbyt skomplikowana praca. Jest to zaledwie wprawka i mam nadzieję, że początek fascynującej zabawy z tą techniką.





Pozdrawiam serdecznie

środa, 11 stycznia 2012

Weneckie ATC

Zapraszam was serdecznie na kolejne wyzwanie ATC na portalu SP. Dzisiaj moja kolej na zaproponowanie tematu. Przyznam szczerze, że  nie namyślałam się wiele proponując - "Wenecki karnawał" . W końcu mamy karnawał, a ten najbardziej stylowy i charakterystyczny to właśnie ten wenecki.
A oto moja praca:






Mam nadzieję, ze udało mi się was odrobinę zainspirować:)  Po jeszcze więcej weneckich inspiracji udajcie się na Scrapujące Polki! Zainteresowanych maską jaką zakłada moja modelka odsyłam do Scrappo, gdzie nabyłam tą piękną pieczątkę:)
Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Z rozpędu

Z rozpędu i w ramach ćwiczeń zrobiłam jeszcze jednego digi scrapa inspirowanego realkiem. Tym razem nie oparłam się urokowi tego oto scrapa, znalezionego dzięki Pinterst-owi.
Moja wersja prezentuje się tak:


Buziolki

Digitalny lift realka

Do zabawy w tworzenie digitalnych liftów realnych prac zaprasza nas dziś na SP Almadr.Nie mogłam sobie odmówić tej frajdy, tym bardziej, że cały długi weekend przeleżałam w łóżku i wszystkie inne formy scrapbookingu były dla mnie nieosiągalne :(  Ale nie narzekam, bo zabawa w liftowanie czyjejś pięknej pracy przysporzyła mi mnóstwo radości!
Już od dawna odgrażałam się że zliftuję wszystkie jej scrapy, więc nikogo nie powinno dziwić, że postawiłam na scrapa jej autorstwa. Mowa oczywiście o . . . Mirabeel.
Podoba mi się w nim dosłownie wszystko - kolorystyka, stylistyka, układ strony i  detale. 
A tak prezentuje się mój lift:


Jak widzicie jest dość wierny, ale takie było założenie zabawy. Przyznaję, że stoczyłam ze sobą wewnętrzną walkę, żeby zachować proporcje zdjęcia do całego scrapa, bo to totalnie nie w moim stylu i choć u Mirabeel bardzo mi się to spodobało, na moim lifcie zaczęło mi przeszkadzać. Ale to też jest fajne w zabawie w liftowanie, że musimy porzucić swoje przyzwyczajenia!!! 
PS. przyznaję jednak bez bicia, że wersja z większym zdjęciem też powstała:)))

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do zabawy!

środa, 4 stycznia 2012

Shabby Chic -owe ATC

Zapraszam was serdecznie na pierwsze w nowym roku wyzwanie ATC na PS. Tym razem robimy ATC w stylu shabby chic. Mnie osobiście ten styl kojarzy się pastelami, koronkami, guziczkami i kwiatkami. Shabby chic jest delikatny i vintage-owy - lubię takie połączenie!






Przy okazji przypomniało mi się, że nie pokazywałam jeszcze moich ATeciątek przygotowanych na ostatnią wymianę organizowana przez PS. Tematem tej wymiany była kratka. Ja kratkę kocham ogromnie czemu dałam dobitny wyraz:



Od razu przyznam, że nie jestem autorką takiego pomysłu, z całą pewnością widziałam gdzieś podobną kartkę, ale zupełnie nie wiem u kogo. 
Serdecznie pozdrawiam wszystkich tuzaglądaczy

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Owcze notesy czyli gościnnie w CraftHouse-ie

O rany, jak dobrze, że już styczeń! O ileż lepiej to brzmi niż grudzień;) Przyszło nowe, strach się bać co dziś zastanę w aptece....oj strach. Ale co tam, nic nie mogę już w tej materii zrobić. Za to mogłam zrobić coś scrapowego:))) No to sobie zrobiłam! Notesik i kalendarzyk. Oba z "owczych", cudnych papierasów. (szczegóły na blogu CraftHouse, tam też możecie kupić tą odjazdową kolekcję)
Zrelaksowałam się przy tym fantastycznie, zresetowałam mózgownicę i teraz mogę ruszać do boju z medyczno-farmaceutycznymi problemami :)
A oto mój Grungowy kalendarzyk:







Oraz  sweetaśne notesidło- pamiętnik.







Pozdrawiam wszystkich serdecznie i uspokajam - depresja sylwestrowa już za mną:) Przy okazji bardzo wam dziękuję za natychmiastowy odzew po moim lekko depresyjnym poprzednim poście. Fakt, faktem grudnia nie znoszę (zwłaszcza jak nie da się pojeździć na nartach) ale tym razem dodatkowo zdołował mnie min. Arłukowicz;) Wasze cudne komentarze poprawiły mi humor na tyle, że spokojniejsza zasnęłam tuż po 22giej!
Dzięki temu rano wstałam wypoczęta, pełna pozytywnej energii scrapowej i mogłam zmontować dwa wyżej pokazane "dzieła". Buziolki dla was wszystkich, a zwłaszcza dla Nordi i jej T.!!!