Kto się doczekał i czego? Ano mój przybornik na biurko, nabyty daaawno temu (w czasach decoupag-owych rzekłabym) doczekał się "ubranka". Ubranko zostało "uszyte" z Agnieszko Annowych papierasów i innych elementów (zainteresowanych odsyłam na blog Na Strychu), dzięki którym przestał być nagi i zaczął stanowić ozdobę mojego warsztatowego okna.
I jeszcze ujęcie z zawartością:
Myślę, że wyszło całkiem elegancko, jednak jego uroda blednie w takim towarzystwie:
Czyż nie????:)))))
Pozdrawiam serdecznie
















































